wtorek, 9 maja 2017

JAK CHOROWAĆ TO TYLKO Z PSEM


Wiadomo żadna grypa bądź poważniejsza choroba nie jest ani trochę atrakcyjna, ale jak już się przyplącze to trzeba z godnością przez nią przebrnąć. I tutaj jak my właściciele jakichkolwiek czworonogów widzimy siebie staczających walkę swojego organizmu z paskudnym najeźdźcą, otóż jak każdy posiadacz psa lub kota wiemy, że umierać w łóżku na pewno nie będziemy sami. Zupełnie inaczej choruje się pojedynczo z naciągniętą kołdrą na głowę niż dogorywając pod kocem, udając kokon, ponieważ dodatkowo mamy okład z kudłatego członka rodziny, a tak choruję się absolutnie inaczej! Jak wszyscy wiedzą w kupie raźniej, a w tym przypadku nie musisz nadwyrężać chorego gardła, w którym szaleje stado dzikich bestii, gdyż masz wrażenie, że lada moment się udusisz i tutaj właśnie pupil jest pełen wyrozumiałości, iż razem sobie pomilczycie. Bez zbędnych dialogów bądź monologów! Gdy dopada gorączka i odnosisz mylne wrażenie, że cierpisz na delirium tremens,

niedziela, 2 kwietnia 2017

"PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH"


Trochę dla odmiany książka z innego gatunku, aczkolwiek taka, którą kocham bo jest mroczna, kryminalna i zagadkowa, a do tego przewija się w niej wątek zwierząt, właściwie wszystko kręci się wokół naszych polskiej przyrody. Przyznaję, że o książce Olgi Tokarczuk usłyszałam przy okazji zapowiedzi polskiego filmu Agnieszki Holland "Pokot", która jest oparta na tytule "Prowadź swój pług przez kości umarłych". Wtedy już kompletnie zachorowałam bo zapragnęłam mieć jeden papierowy egzemplarz w swojej domowej biblioteczce i tak też się stało, otóż książka dołączyła do naszej kolekcji. Zrobiłam szybkie rozeznanie w twórczości Olgi Tokarczuk i na początek postanowiłam przeczytać kilka wywiadów z autorką tej książki, otóż muszę przyznać, że wywiady z Panią Olgą mnie powalają w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a dokładniej cytując: "Wkurzają mnie myśliwi. Nigdy nie będę w stanie zrozumieć istoty myślistwa (...) Uważam, że pod tymi kapeluszami z piórkiem ukryta jest psychopatyczna choć usankcjonowana chęć zabijania".

czwartek, 16 marca 2017

ZDRADŹ MI SWE IMIĘ

Jak się wabi Pani pieseczek? Otóż mój pies się nie wabi bo wabić to można muchy na lep albo misia na miód, droga sąsiadko mój pies posiada swoje własne imię, ponieważ jest pełnoprawnym członkiem naszej rodziny. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jakie znaczenie ma dla naszego pupila imię jakie mu nadajemy, czy robi to na nim jakiekolwiek wrażenie bądź czy w ogóle lubi swoje imię. Tego chyba nigdy nie odgadniemy! Szukając imienia dla naszej lokatorki błądziliśmy po różnych rankingach psich imion, po ulubionych bajkach z dzieciństwa, co by pasowało do tej czarnej psotnicy. Chcieliśmy by lekko i miło brzmiało dla naszego i psiego ucha, wybór padł na imię Mia, ponieważ wtedy byliśmy na etapie oglądania serialu Dracula, gdzie jego ukochana właśnie tak się nazywała. Wtedy nie przywiązywaliśmy wagi do znaczenia tego imienia, teraz internety interpretują imię Mia w ten sposób: " Kobieta nosząca to rzadko spotykane imię nie ma w sobie równie rzadko spotykanych cech. Jest typową przedstawicielką płci pięknej: jest dość kapryśna, stale szuka nowych wrażeń i często sama nie wie, czego tak naprawdę chce. Stale na czymś goni, często zmienia zdanie i  nieraz otoczenie wprost nie może z nią wytrzymać, ale jednak jest tak pełna

środa, 15 marca 2017

TESTUJEMY: MATA SAMOCHODOWA


Podróżować prawie każdy lubi czy to istota na dwóch nogach czy istota kudłata na czterech łapach i tutaj przyzwoity właściciel psa stara się zapewnić swojemu pupilowi jak największy komfort zarówno psychiczny, jak i fizyczny podczas wspólnej jazdy samochodem. I o to jest pytanie- jak się do tego zabrać, tak żeby każda ze stron była zadowolona. Na początku staraliśmy się "wyścielać" tylne siedzenia stertą ręczników i psich kocyków, co nie za bardzo zdało egzamin bo czarna lokatorka wiła sobie gniazda, a koniec końców i tak wszystko było wyświechtane. Szukając na rynku czegoś naprawdę dobrego i odpornego na psie pazury, tony śliny i czarne kłaki znaleźliśmy matę samochodową firmy Trixie. Najważniejszy był dla nas materiał z jakiego została wykonana "płachta", a u producenta można wyczytać, iż mata samochodowa zrobiona jest z grubego,

poniedziałek, 13 marca 2017

SPACER IDEALNY

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jako właściciel kudłatego czworonoga jak wygląda wspólny, wymarzony spacer według Twojego pupila? Podczas wędrówek zauważyliśmy kilka gatunków ludzi przechadzających się ze swoimi psiakami, gdzie jednym z najczęstszych przypadków jakie widujemy to typowy "informatyk" czyli człowiek przybierający formę glonojada, a dokładniej taki, który jest przylepiony do ekranu swojego najnowszego smartfona, a sierściuch biega samopas. Jest to dosyć niezrozumiałe zjawisko bo nie dość, że taki Pan nie zwraca uwagi, co się wokół niego dzieje ani co jego ukochany pupil wygrzebuje ze śmietnika, to również smutny jest fakt, że chociaż na chwilę nie oderwie się od codzienności i nie ma ochoty napawać się otaczającą go naturą. A taki czworonóg najzwyczajniej w świecie się nudzi, gdy jego najlepszy przyjaciel nie uczestniczy razem z nim we wspólnych uciechach i sam sobie zaczyna szukać rozrywek na takim wypadzie. Kolejnym przykładem spacerowiczów są ludzie "tyrani", którzy trzymają psa na krótkiej uwięzi, najlepiej przy samej nodze i niech się pies nie waży pociągnąć w bok by powąchać świeże ślady kumpla z osiedla. Takie przypadki często mają jeszcze tendencję do zakładania kolczatek psu, co by mieć zupełną

niedziela, 26 lutego 2017

"SYGNAŁY USPOKAJAJĄCE"


Książka ta powinna być obowiązkową lekturą dla każdego człowieka posiadającego psa, a dokładniej cudownie by było, gdyby była wręczana w gratisie podczas zakupu szczeniaczka z hodowli lub w czasie adopcji psa ze schroniska. Obowiązkowo! Ta niewielka i licząca zaledwie 88 stron książka, zawierająca liczne zdjęcia, które obrazują codzienne postawy naszych czworonogów jest do pochłonięcia dosłownie w mniej niż godzinkę, a jak rozjaśnia umysł. Autorka z niedalekiej Norwegii- Turid Rugaas w przedmowie pisze tak: ""Mój pies jest tak mądry jak człowiek, tylko nie potrafi mówić"- jakże często takie stwierdzenie pada z ust ludzi, którym wydaje się, że doskonale znają swojego pupila. Tymczasem nic bardziej błędnego! Twój pies "mówi"! Wprawdzie nie w znaczeniu werbalnym, ale posiada on wrodzoną umiejętność posługiwania się rozwiniętym systemem sygnałów mowy ciała. Za pomocą tych sygnałów komunikuje się nie tylko z innymi psami, ale również z ludźmi." Jakże jednym z naszych najczęstszych ludzkich odruchów jest chęć przytulenia naszego pupila, objęcia go, a wręcz uwielbiamy go brać na ręce w szczególności, gdy posiadamy rodzaj czworonoga zaliczającego się do miniaturowych ras. I tutaj czy ktoś kiedykolwiek zauważył, że nasz psiak odwraca wtedy "głowę" w jedną, a następnie w drugą stronę- uwaga to