piątek, 11 września 2015

PIESKI ROWER

Lepiej późno niż wcale i u nas późno bo praktycznie zaczyna się jesień, gdzie takiego zakupu dokonuję się na wiosnę by ruszyć się na nowo po "zimowaniu" na kanapie.
Jaki zakup? Wygodny dwukołowy sprzęt czyli rower, a właściwie rowery dwie sztuki żeby było raźniej dla mnie i dla męża. Trochę się poprzesuwała decyzja o nabyciu "jednośladu" z tytułu życiowej sytuacji, a dokładniej los "wymusił" na nas posiadanie rowerów, co przyjęliśmy z entuzjazmem.
Definicja? Prosta i zwięzła jaka pierwsza przychodzi na myśl odnośnie roweru brzmi: " Pojazd drogowy napędzany siłą mięśni poruszających się nim osób za pomocą przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch najczęściej nogami." Tak łatwe określenie tego sprzętu przypada każdemu do
gustu, aczkolwiek już nie każdy człowiek lubi używać swoich mięśni. U nas na szczęście nie ma
jeszcze protestów chociaż dopiero "raczkujemy" w tej dziedzinie sportu i to też zupełnie nowy wynalazek dla czarnej labradorki, która praktycznie od razu zaakceptowała nowy "grat" w mieszkaniu.
Reakcja? Wszystko cieszy, co jest związane ze wspólnym wyjściem i nieważne czy to okrągłe, miękkie lub bezkształtne i metalowe. Ważne, że dzięki kolejnemu "gadżetowi" szykuje się aktywny spacer, ważne, że razem!
Razem? Jak na razie pogoda rowerowa nie jest najlepsza przynajmniej dla ludzi, ponieważ czworonożnej towarzyszce nic nie przeszkadza, a nawet atrakcyjniejszy jest bieg przez ogromne kałuże, w których można się dodatkowo "wykąpać"- taki raj.
Bieg? Nasze wspólne wyprowadzanie rowerów i psa na spacer wygląda w ten sposób, że Mia cały czas w euforii "leci" koło nas lub przed "jednośladami", gdzie swoją całą uwagę skupia na swoim zmechanizowanym stadzie. Praktycznie cały czas pilnuję się i na razie przemierzamy obszary naszej bliskiej okolicy by mogła dokładnie się "zaznajomić"  z dwoma kołami i sprawdzić sama siebie na ile ma siły i zadowolenia by nam towarzyszyć. Taka wspólna atrakcja nic nie kosztuje, a jak wiele daje "frajdy" i dodatkowo wpływa na zdrowie i oczywiście kochany pies wraca cudownie zmęczony. 
Zmęczony? Stopniowo, małymi dawkami wydłużamy trasę i dbamy przede wszystkim o bezpieczeństwo tak więc na dniach zaczniemy stosować nowy "sprzęt rowerowy" przeznaczony specjalnie dla czworonogów. A mianowicie "springer" montowany do roweru właściciela, który daje pełny komfort i kontrolę nad psem podczas jazdy rowerem szczególnie w miejscach bardziej publicznych, gdzie pupil powinien być na smyczy. Całkowicie niebezpiecznym zabiegiem jest "obwiązywanie" sobie smyczy wokół ręki, ponieważ pies może pociągnąć człowieka i wyrządzić zarówno sobie krzywdę jak i rowerzyście na przykład poprzez niefortunny upadek. Lada moment będziemy montować tą "aparaturę" i wspólnie uczyć się współpracy oraz płynnej jazdy by cieszyć się coraz dłuższymi, a zarazem ciekawszymi wyprawami. Czas start- testujemy, na zdrowie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz