niedziela, 5 lutego 2017

TESTUJEMY: OBROŻA LEDOWA


Ciemność widzę ciemność, a mając czarnego psa to już zupełnie nic nie widzę, ot taka przypadłość w zimowe wieczory. Niestety tak jak szybko odchodzą ciepłe, letnie wieczory tak samo przychodzą ciemne i zimne pory roku czyli jesień i zima, a co za tym idzie to szybko zapadająca mroczność. Posiadając psa, a tym bardziej takiego czarnego jak węgiel, który zlewa się całkowicie z ciemnością wiążę się z pewnym niebezpieczeństwem zarówno dla nas ludzi, jak i samego zwierzaka. Całe szczęście technika idzie do przodu, gdzie oprócz zwykłych odblasków przyczepianych do obroży, na rynku jest dostępnych wiele światełek w różnej formie dla naszego pupila. Takie wynalazki znacznie zwiększają przede wszystkim bezpieczeństwo czworonoga, a także nasz psychiczny komfort bo mamy psiaka cały czas na oku jeśli na przykład biega bez smyczy po okolicznych polankach. Z tego tytułu całkiem nie dawno zaopatrzyliśmy się w silikonową obrożę ledową firmy Yukon, która posiada trzy tryby przełączania światełka i dodatkowy kabelek usb za pomocą, którego ładujemy
nasza obrożę, gdy zabraknie mocy.  Do zalet można zaliczyć, że jest lekka i miękka, dostępna w kolorze niebieskim lub limonkowym, a dodatkowym atutem jest również to, że zależnie od obwodu szyi waszego pupila możecie dociąć obrożę nożyczkami na długość między 20 a 70 centymetrami. Natomiast ładowanie obroży jest bardzo proste, wystarczy zawarty w pakiecie kabel USB podłączyć do komputera lub wtyczki z wejściem na USB, a po dwóch godzinach obroża powinna być w pełni naładowana. My wybieramy trzecią opcję czyli stałe żółte światło wydobywające się z gumowego kółka, ale są jeszcze pozostałe dwa z czego pierwszy tryb migania przypomina lasery z podziemnej dyskoteki, a drugi to istne lampeczki niczym ozdoby choinkowe. Tak więc włączamy naszą trzecią częstotliwość i ze spokojnym sumieniem możemy iść spacerować po zmroku. Jak najbardziej jesteśmy w pełni zadowoleni z wieczornych wędrówek, szkoda tylko, że my dbając o bezpieczeństwo swojego psa i ludzi, którzy uprawiają jogging późnym wieczorem, nie zawsze możemy liczyć na to samo ze strony zapalonych biegaczy. Nie wiem czy nie zdają sobie sprawy z tego, iż również są zagrożeniem nagle wyłaniając się z ciemności, często nas strasząc lub płosząc naszą czworonożną współlokatorkę, ale cóż nie zawsze można zmienić cały świat, ale można zacząć zmiany od siebie i swojego psa.

1 komentarz:

  1. Świetny gadżet, na pewno znacznie ułatwia wieczorne spacery z pupilem. Dla ludzi również jest to dobre rozwiązanie, niestety nie wszystkie parki są na tyle oświetlone wieczorami aby wszystko było widać. Bardzo dobry artykuł, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń