czwartek, 19 października 2017

7 ZABAWNYCH ZACHOWAŃ NASZEGO PSA

Jestem przekonana o tym, iż każdy właściciel psa bądź innego zwierzaka jest bacznym obserwatorem swojego domowego pupila i z łatwością by odpowiedział na proste pytanie:
- Czy Twój zwierzak posiada jakieś zachowania, których nie jesteś w stanie zrozumieć, ale rozbawiają Cię do łez i nie zamieniłbyś swojego psa na żaden inny "egzemplarz", nigdy w życiu?! Z pewnością odpowiedź brzmi- TAK, OJ TAK!

         1. BUDZIK
         
Nienawidzę budzika, nie wiem czy jest na świecie jakaś osoba, która lubi to ustrojstwo. My mamy takiego jednego domownika, co ma cztery czarne łapy i rozpiera je wielka radość, gdy owe  diabelstwo zaczyna dzwonić. Już zwarta i gotowa, już rozciągnięta, uczesana, cieszy się na kolejny dzień i poranne śniadanko. Ja w myślach przeklinam swoją niemoc i próbuję oszukać przeznaczenie, przekładając go o kilka minut, a pies mówi stanowcze - juhu wstawaj! Będzie siedzieć
przed łóżkiem, a dokładnie na wysokości mojej twarzy i patrzeć, pomrukiwać, że po co ja tak oszukuję i naciągam tą kołdrę na głowę, skoro czeka nas tyle przygód.

         2. PORANNA TOALETA

Poranne szykowanie się do pracy ma swoje etapy, jednym z nich jest suszenie, układanie włosów. Niestety nie potrafię tak po prostu wyjść z "rozszalałymi kłakami" bez odrobiny magicznego lakieru do włosów, choćby jedno, małe psiknięcie, a człowiekowi jakoś "lżej" na duszy. Kudłata leży ze swoim cielskiem już na kanapie w salonie, zwinięta w czarny kłębek, aż nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki "psik psik" i pies zjawia się w pełnej euforii pod drzwiami łazienki. Istna radość, o poranku. Nie wiem, co takiego sobie układa w swojej psiej "głowie" słysząc lakier do włosów, czy może wie, że to końcowy etap robienia się na bóstwo i przychodzi szczęście. W każdym razie to wywołuje uśmiech na mojej twarzy każdego dnia.

         3. KOSIARKA

Oczywiście to, że małpa uwielbia wszelkiego rodzaju kąpiele i ma obsesję na punkcie wody to już wiadomo, nie od wczoraj. Tutaj zupełnie nie chodzi o przycinanie trawnika profesjonalną kosiarką w pobliskim ogródku, a dokładnie precyzując zawsze po każdej kąpieli, po wyskakiwaniu i otrzepaniu się z wody, nasza "czarna mamba" biega jak nakręcona i wyrywa całymi kępami trawę, następnie wypluwa i bawi się dalej, jakby nigdy nic! Nie jestem w stanie tego pojąć, ale wygląda to dość zabawnie szczególnie na rodzinnej działce, gdzie po "namaczaniu" w oczku wodnym, wylatuje jak proca i zaczyna "kosić", a my biegamy za tym szaleńcem, który ucieszony ucieka z ogromną kępą trawy po ogrodzie. Może w poprzednim wcieleniu była niesfornym cielakiem albo rozbrykaną kózką. Jeśli więc potrzebujecie darmowej "kosiarki-niszczarki"- polecamy krótki przepis: posiadanie zbiornika wodnego lub chociażby kałuży, dodaj do tego szalonego labradora- trawnik wykoszony w pień. Proszę bardzo!

         4. MYCIE ZĘBÓW

Nie mycie psich kłów, tylko włączanie szczoteczki elektronicznej i szorowanie zębów przed lustrem, moich zębów. Za każdym razem kiedy myję zęby i to niezależnie od pory dnia, zjawia się "Ona" z zabawką, którą usilnie próbuje mi wepchnąć w drugą rękę bądź co gorsza, w "tyłek", merdając przy tym ogonem z prędkością światła. Taka nasza "rozciągana gimnastyka", na zasadzie: dobra myj sobie tą paszczę, ale jednocześnie baw się ze mną! A może daje mi swoich pluszowych przyjaciół żeby ich porządnie potraktować szczoteczką.

         5. PRZEGLĄD DOMOWEJ FILMOTEKI

Niby pies dorosły, już taki dojrzały i ustatkowany- guzik prawda! Raz na jakiś czas, tak z bomby labradorka postanawia pod naszą nieobecność zrobić przegląd filmów, jakie stoją na półce, czy doszły może jakieś nowe dramaty lub komedie romantyczne. Skubana wyciąga z półki wszystkie filmy na dywan i robi rozeznanie, a czasem nawet postanawia otworzyć sobie pudełko i sprawdzić czy czasem nie schowaliśmy jakiegoś chrupka na czarną godzinę.
         6. HOP HOP

Podczas wspólnych spacerów przy okolicznej rzeczce czarna szympansica zamienia się w kangura. Przeskakuje sobie to na prawo przez strumień , to na lewo i tak w kółko ćwiczy przeskoki, co sprawia jej ogromną radość, a szczególnie jak spotka jakiegoś innego czworonoga, który za mocno pragnie oznak miłości. Cwaniak osiedlowy w efekcie odpychania "końskich zalotów" przeskakuje na drugą stronę i często zdarza się tak, że "koleżka" głupieje bo nie potrafi lub nie chce przeskoczyć przez wodę. Oczywiście zawsze znajdą się Ci odważniejsi, którzy bez problemu dopadną Mię na drugim brzegu, ale wtedy psica obiera sobie inne zadanie i włazi do wody, gdzie sobie siedzi póki kawaler nie odpuści, a tutaj już nie ma tylu chętnych na wspólne kąpiele.

         7. ISKANIE

Mamy taki wieczorny obrządek, gdzie się czasami poturlamy po łóżku przed spaniem, za nim kudłata zostanie oddelegowana na swój posterunek czyli legowisko. Podczas takiej małej zabawy, tarmoszenia, wiecie no słodkiego miziania przed snem to w ferworze "walki", czarna zaczyna na naszych rękach lub nogach zagryzać nieistniejące "pchły", co robi z ogromną pasją po mimo, że my nie mamy tyle włosów, a już na pewno skaczących mieszkańców. Wykonuje tą czynność w sposób bardzo delikatny, ale zabawny bo najzwyczajniej w świecie nas łaskocze. Chyba w ten sposób układa nas do snu.            
W krótkim podsumowaniu uwielbiamy każde z tych zachowań, rytuałów czy poczynań naszej lokatorki bo są tylko jej i tylko nasze.


2 komentarze:

  1. To iskanie to od razu skojarzyło mi się ze szczurami, które swego czasu mieliśmy w domu. Najpierw lizały nas po rekach a potem iskały, to oznaczało przynależenie do stada i uznanie nas za "godnych" przebywania w ich towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całe iskanie jest wręcz boskie i bawi Nas do łez, widocznie coś w tym jest, że należymy do stada i jesteśmy godni przebywania w szanownym towarzystwie czarnej królowej :)

      Usuń