wtorek, 21 listopada 2017

ŻYCIE BEZ PSA

Nie jestem w stanie zbyt długo wytrzymać bez psa, bez naszego psa bo to przecież pełnoprawny członek rodziny. Człowiek potrafi wychodzić do pracy z wyrzutami sumienia, że ta czarna istota zostaje w domu tyle czasu sama, a przecież w tym czasie moglibyśmy robić wspólnie tyle wspaniałych rzeczy. Niesprawiedliwość dnia codziennego! Ach i jeszcze ten świdrujący na wylot smutny wzrok spod spuszczonego, pieskiego "łba", mówiący: Dokąd zmierzasz, dlaczego znowu mnie opuszczasz?! Z pełną odpowiedzialnością mogę przyznać, iż nie, nie wyobrażam sobie życia bez psa i nigdy też nie zastanawiałam się nad tym jakby to było prowadzić gospodarstwo domowe bez tego futrzastego lokatora. Odkąd tylko pamiętam w domu rodzinnym zawsze biegało coś, co posiadało cztery łapki i miękkie futerko i po odejściu ukochanego psa, który przeżył z Nami prawie piętnaście lat, wytrzymałam zaledwie dwa tygodnie z pustką w sercu i przyniosłam kolejną małą
kulkę do domu, wbrew woli pozostałych dorosłych. Często słyszy się rozmowy, że posiadanie zwierzęcia to taki STRASZNY OBOWIĄZEK, z psem trzeba wychodzić na spacery, nie możesz nigdzie wyjechać, czworonóg to duże wydatki, bieganie do weterynarza jak zachoruje i potem ta przykra strata jak odchodzi. A ostatnio miałam okazję usłyszeć taką nowinkę w pracy: Pies?! Pies zło, pies to drapie podłogi! Dramat, nie wiem jak ludzie żyją z porysowanymi panelami. Wszystkie te opinie jak najbardziej zawierają w sobie nie jedno ziarno prawdy bo faktem jest, że mając pod opieką jakiekolwiek zwierzę to przede wszystkim odpowiedzialność i liczne obowiązki z tym związane. Tak planowanie wakacji czy weekendowego wypadu jest trochę bardziej skomplikowane niż spakowanie tylko własnych bagaży, ponieważ pakujesz też walizeczkę dla pupila, w przypadku, gdy chcesz go zabrać ze sobą, co obecnie nie jest to takie trudne bo jest wiele miejsc, które z otwartymi ramionami przyjmą Ciebie z kudłatym towarzyszem. A jak nie masz takiej możliwości bądź nie możecie wspólnie spędzić urlopu to spokojnie można znaleźć przytulny hotelik dla psa, opiekunkę lub ktoś z bliskich może zaoferować swoją opiekę pod twoją nieobecność, wystarczy to dobrze rozegrać pod względem logistycznym. Spacery, spacery, a czy jest ktoś kto nie lubi spacerować, dzięki temu można dotlenić własny mózg po kilku godzinach pracy w biurowcu i w pełni się zrelaksować. Tak owszem pies choruje, czasem boli go ząb i trzeba pamiętać o szczepieniach, ale należy to brać na "klatę" i zadbać o swojego pupila tak by był zdrowy i szczęśliwy. Odchodzi, każdy odchodzi lub nas opuszcza prędzej czy później, ogromnym minusem jest to, że żyją z nami za krótko i te spędzone wspólnie lata szybką lecą, ale po mimo wszystko warto znaleźć odrobinę miejsca w sercu dla jakiegokolwiek zwierzaka. Odnośnie niszczenia podłogi, mebli, znajdowania psiej sierści w najdziwniejszych zakamarkach mieszkania to pomyśl Ty też przecież bałaganisz, szorujesz krzesłem podłogę w jadalni i gubisz kilkanaście włosów w ciągu dnia. Nieważne ile razy dziennie będę musiała odkurzać i tak nie ma mowy o braku obecności w naszym życiu czworonoga. Dawno temu w przychodzi miałam okazję słyszeć wspaniałe zdanie: "Pies kocha mnie bezwarunkowo, czy mam zły humor i brzydko wyglądam, czy trochę przytyję i jest mi źle, zawsze jest przy mnie i ogromnie się cieszy bardziej niż własny mąż jak wracam do domu". 




1 komentarz:

  1. Ostatnie zdanie naprawdę piękne, aż można się wzruszyć. I czasami sam tak się zastanawiam, czym sobie zasłużyliśmy na zwierzęta tak cudowne, jak psy.

    OdpowiedzUsuń